[27] : E mare libertas /2/

Kolejny odcinek serialu autorstwa Mateusza Smiffa, opisujący historię i dzieje Mariboru.

E mare libertas

Rozdział II

Uroczyste spotkanie odbyło się w największej sali pałacu. Pojawiło się tutaj wiele osób z dworu, jak i ze świata. Byli to jednak w większości przybysze z za granicy pragnący uczcić śmierć króla Khaana. Mimo to głównym celebrytą wieczoru był jego syn Davros.
Książe mimo tego, iż czuł się nieswojo nie chciał zawieźć przybyłych ludzi. Udał więc, że bawi się przednio. Co chwilę rozmawiał z gośćmi. A to na temat jego podróży, a to na temat polityki. Odpowiadał on zwięźle i konkretnie – tak jak uczył go ojciec. W pewnym momencie dostrzegł pewną dziewczynę, która od razu przypadłą mu do gustu. Jednakże jak to zazwyczaj bywa zabrakło mu odwagi by ruszyć ku niej. Udał się więc do swego dobrego przyjaciela – Patsy’ego.
– Wiesz może, kimże jest ta dziewczyna? – książe szturchnął sługę.
– Chodzi ci o tę? – wskazał pytając.
– Już ci z tym paluchem! – pchnął jego rękę. – Tak. Dokładnie o tę.
Patsy rozejrzał się wokół, poczym nachylił się do księcia.
– Jest to Beatrice. – szepnął. – Córka hrabiego Leonato.
– A kimże jest ten Leonato?
– Jest on zarządcą jednej wyspy Trilandu… Przypadła księciu do gustu? Hm?
Davros poklepał sługę po ramieniu i ruszył ku dziewczynie. Niestety jego plany zostały pokrzyżowane przez kolejnych gości pragnących rozmowy. Gdy chcący prowadzić dialogi pozostawili już księcia, Beatrice już nie było.

***

W sali obok również odbywało się spotkanie. Jednakże tutaj było o wiele spokojniej. Można tu było porozmawiać o rzeczach wznioślejszych oraz wymagających pełnego zrozumienia od strony rozmówcy. Davros przeszedł tutaj, gdyż myślał, że „jego” dziewczyna udała się tutaj. Niestety doznał zawodu. Ujrzał tu jedynie kilku mężczyzn rozmawiających na temat architektury. Zaciekawiony książe podszedł do nich.
– …tak więc uważam, że wybudowanie… – mężczyzna z blond brodą nagle przerwał. – Czyżby książe Davros?
– Tak, to ja. – ukłonił się. – Witam.
Wszyscy mężczyźni ukłonili się w stronę zawstydzonego księcia.
– Usłyszałem, iż rozmawiają panowie na temat architektury. – Davros przerwał krępujące milczenie. – Zdaje się, że trafiłem na specjalistów w tej dziedzinie. Zastanawia mnie jak panowie oceniają stan tego budynku.
– Katastrofa! – krzyknął blondyn (chyba Fret).
– Masakra! – krzyknął brunet (chyba Kola) zakrywając twarz rękoma.
– Nie ma o czym gadać. – powiedział rudy (chyba Ralf). – Ten zamek to ruina. Na pańskim miejscu, książe wybudowałbym nowy, ale w zupełnie innym miejscu.
– Tak też myślałem, aby wybudować nowy zamek, lub chociażby wyremontować ten stary. Ale rozumiem, że modernizacja nie ma sensu… A gdzie panowie proponują postawić nowy?
– Na pewno bliżej morza. – wtrącił blondyn. – Tutaj światło jest katastrofalne! A tam! Prawie jak na wyspach trilandzkich!
– A poza tym większy prestiż! – wtrącił brunet. – Napijmy się!
Kola udał się po kieliszki i alkohol. Dwóch pozostałych mężczyzn spojrzało na siebie porozumiewawczo – tak jakby nie przepadali za swym kompanem. Davros nie chciał wypytywać o co chodzi, lecz rozumiał, że było to coś w duchu transakcji wymiennej.
– Rozumiem więc, że gdybym zechciał wybudować nowy pałac mógłbym zatrudnić któregoś z panów, tak?
– Po pierwsze my zawsze pracujemy razem. – rozpoczął Fret. – To znaczy ja i Ralf. Po drugie, pałac to chyba za dużo. Chodzi o to, że słyszałem opinię ludzi tutaj mieszkających i wiem, że za dużo tu zbędnej przestrzeni.
– Dobrze więc. – Davros klasnął w dłonie. – Myślę, że mogliby tak to panowie przyjść do mnie jutro z rana. Obmówilibyśmy wszystko na spokojnie, dobrze?
Kola nagle wrócił z kieliszkami i butelką ciemnego alkoholu. Postawił ekwipunek na stole i zaczął rozlewać, poczym cała czwórka chwyciła za kieliszki.
– Za zamek! – zawołał Ralf.

Ciąg dalszy nastąpi…
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s